Amusing and confusing

Tea&TV

Archiwum dla Kwiecień 2010

“Mistyfikacja”

Skomentuj »

Pierwszy raz mam wrażenie, że polska branża i “krytyka” przemówiła jednym głosem. Niestety w chórze wyrażając pogardę i obojętność dla “Mistyfikacji”, która do poprzedniego tygodnia miała niecały osiem tysięcy widzów. Nie czytałam wszystkich recenzji, bo przyprawiłoby mnie to o palpitacje serca, ale:

- W “Tygodniu kulturalnym” Michała Chacińskiego wszyscy z zaproszonych gości krytykują bezlitośnie. Zarzuty, które pojawiają się najczęściej. Anachroniczny w sposobie kręcenie i narracji – czy naprawdę każdy film musi być opowiedziany i nakręcony współcześnie? “Mistyfikację” rzeczywiście ogląda się trochę jak Teatr Telewizji, ale czy to naprawdę wielka wada? Dla mnie miła odmiana.

- Paweł Felis w CJG jedzie po bandzie, wszystko złe i na pohybel Koprowiczowi. Ale nie wiem czy w ogóle warto podejmować dyskusję z człowiekiem, który filmowi pt. MISTYFIKACJA zarzuca brak walorów edukacyjnych.

- Varga w Wyborczej pisze z pogardą o tym, że nawet nie będzie dotykał tematu filmu Koprowicza, bo to za prosty temat do pastwienia się nad.

Jestem w stanie zrozumieć furię wywołaną zniekształceniem obrazu ważnego twórcy czy postaci (sama ostatnio toczyłam pianę z okazji “Różyczki”, mimo, że reżyser podkreślał, że jego bohater to nie Paweł Jasienica), ale mam wrażenie, że w tych wszystkich miażdżących wypowiedziach nie ma odniesienia do meritum sprawy. A to szalenie ciekawa historia o tym jak postać żyje w czyjejś głowie, o obsesji, miłości i namiętności. Witkacy Stuhra rzeczywiście przypomina Smerfa Marudę, a szczyt jego możliwości w filmie Koprowicza to oglądanie nastolatek bawiących się hula hop, ale w tej historii najbardziej fascynujące są postaci Łazowskiego i Czesławy Oknińskiej. Maciej Stuhr stworzył chyba swoją drugą rolę po “33 scenach z życia” (filmową, na teatrze się nie wyznaję). I dawno nie widziałam aktorów mówiących z taką pasją o pracy nad jakimś projektem. A przy tej całej historii w tle jest świetnie pokazany PRL, agenciki, które mimo kolosalnych błędów wypływają po czasie na szczyt, jeszcze bardziej cyniczni i śliscy. Jest świetny Chyra (ostatnio po raz drugi jako agent). I to wszystko opowiedziane przy okazji, prawie mimochodem, o wiele bardziej trafne niż wiele filmów “na temat”.

Written by amusingandconfusing

12 Kwiecień 2010 at 9:51 am

Napisane w Kino

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.